W marcu Koalicja 13 grudnia poinformowała, że skończyły sie pieniądze na dopłaty do samochodów elektrycznych.
W realiach rządów Tuska to nic nowego, „piniędzy ni ma i nie będzie” nawet na sztandarowe ideologie.
W tym wypadku ma to nawet dobre strony, bo
- przestaje się dotować chore układy producenci samochodów – banki – dilerzy
- koniec dopłacania dla bogatych
- ceny elektryków momentalnie spadły do poziomu rynkowego
- producenci elektryków biorąc pod uwagę mniejsze finanse przejmowane z Brukseli (nie tylko w Polsce) rezygnują z ich produkcji i wracają do opłacalnych modeli
Ale w Polsce sprawa ma drugie, a może i trzecie dno.
Bo oto okazuje się, że:
- wciąż jest 20 miliardów na dopłaty na zakup elektryków, tylko Tusk chciał je przesunąć. I nawet uzyskał zgodę Brukseli na ich przesunięcie
- Brukseli powiedziano, że wykorzysta się je na odprawy dla górników, w ramach likwidacji kopalni węglowych. Bruksela oczywiście przyklasnęła.
- ale wydaje się, że Tusk w tym przypadku oszukał i Brukselę
- bo Pełczyńska-Nałęcz skarży się, że nie otrzymała żadnych narzędzi do przedstawienia Brukseli jak i na co mają być przesunięte pieniądze
- wiadomo, że jest konflikt między Tuskiem a brykającą przystawką
Podobna sytuacja jest z 20 miliardami, które w KPO były zapisane na reformę Państwowej Inspekcji Pracy. Postulat Lewicy nie będzie realizowany (bo po co pomagać przystawce), a i Lewica ma to w dupie. Ale 20 miliardów albo wróci do Brukseli (dla Koalicji 13 grudnia OK), albo – co jest bardziej prawdopodobne – zostanie przez Tuska i jego najbliższych współpracowników inaczej „zagospodarowane”.
I teraz jest pytanie, na co Tuskowi te 20 miliardów? w końcu to ogromne pieniądze!
Wersji jest kilka:
- łatanie jakiejś dziury w obliczu katastrofalnych finansów
- dosypanie trochę grosza na służbę zdrowia przed wyborami
- wypłacenie Pfizerowi 6 miliardów
- tajny fundusz na korumpowanie pseudo-mediów
- tajny fundusz na zbliżającą się kampanię
Wszystkie te wersje są i bezprawne i logiczne w państwie Tuska
Każdemu powiedzieć coś innego, oszukać wszystkich.

