Jednym z najważniejszych dokonań pierwszego rządu Tuska były drogi budowane z okazji Euro2012:

  • wybudowano ułamek zapowiadanych
  • większość firm, które je budowała, upadło

Widać, że teraz, za drugiego Tuska, mamy powtórzenie manewru. Jak donosi Rzeczpospolita, branży budującej drogi znowu grozi upadek, m.in. z tego powodu, że rząd nie chce rewaloryzować kosztorysów o inflację.

Tym razem jednak boi się lawiny pozwów i spraw, które przegra.

Proponuje więc jednorazowo 5% dodatku. Łaskawcy.

Wtedy, w 2013-15, wiedzieli, że wyborów już nie wygrają, więc postawili na ogromne bankructwa firm. Teraz jeszcze się łudzą, że może zostaną przy władzy, więc próbują zamaskować kłopoty w branży.