W Sejmie „działa” Komisja Sejmowa do spraw aborcji.
Temat aborcji został zamrożony (jak w każdej innej kadencji) ale okazuje się, że komisja nadal „działa”
Przez 800 dni:
- w latach 2025 i 2026 nie zebrała się ani razu!
- przez cały czas posłanki biorą za nią pieniądze
Które? Na przykłąd:
- przewodnicząca Dorota Łoboda, posłanka, jakżeby inaczej, Platformy
- Urszula Nowogórska (PSL) — zastępczyni, wiadomo, gdzie stołki, tam nie może zabraknąć ZSL
- Anna Maria Żukowska – a to zdziwienie!
- Ewa Szymanowska,
Ewa Łoboda, na swoje (niezbyt sensowne) usprawiedliwienie – tłumaczy, że nie zwołuje posiedzeń, bo:
„nie chce zwoływać komisji bez pewności, że któryś z projektów ma szansę na większość.”
Poza tym – kiedy ją już złapano za rękę, mówi, że część pieniędzy dała na cele charytatywne.
Wydaje się jednak, że datki charytatywne są wtedy, kiedy daje się pieniądze swoje, a nie wyłudzone.
W sumie panie członkinie pobrały 891 tysięcy naszych pieniędzy.
Ile to będzie z odsetkami w 2027 r.?

