Niedawno pisaliśmy, że Władysław Serafin, baron PSL (Kółka Rolnicze) został skazany w I instancji na 6 lat więzienia za wyprowadzenie ze spółdzielczej bankowości 21 milionów złotych.

Teraz odwija się, mówiąc, że:

„ujawnię mechanizmy wyprowadzania z budżetu setek milionów złotych”

Mówi też o tym, że do wyprowadzania pieniędzy z budżetu państwa miała służyć PSL-owi głównie spółka Elewarr (przechowywanie zboża skupowanego przez państwo), którą PSL próbował sprywatyzować.

Mówi też, że minister Krajewski także dziś wyprowadza z kasy „setki milionów złotych dziennie„, głównie poprzez mechanizmy dofinansowań.

A Kosiniak-Kamysz „trzymany jest na pasku”

Akurat to ostatnie stwierdzenie nie wymaga dowodów, bo widać to gołym okiem.

Na rozwinięcie pozostałych stwierdzeń czekamy. Chociaż możemy się nie doczekać, bo w PSL-u już ruszyła akcja, która ma zagwarantować Serafinowi, że do pudła nie trafi.

I wszystko zostanie w rodzinie, Serafin ze „swoimi” milionami, a reszta PSL-owców ze „swoimi”.

Ukradzionymi.

W końcu ZSL/PSL zawsze był, jest i będzie potrzebny jako przystawka, której raz daje się kijem, a raz marchewką.

Aż w końcu noga im się podwinie i trafią nie do Sejmu, ale tam gdzie powinni trafić.