Jan Grabowski, polski historyk antypolski, zlikwidował konto na platfrmie X
Dlaczego?
Bo wiele razy pisał i wygłaszał antypolskie tezy, a ostatnio raczył się wyrazić tak:
„Pomagaliśmy Niemcom zabijać Żydów”
Ale wystarczyła tylko jedna riposta twitterowicza o nicku „KasjopeaTT”
Kasjopea przypomniała, kto wydał Niemcom dziadka Grabowskiego:
„Faktycznie coś jest na rzeczy, bo przecież Pana dziadka, wiosną 1943r. rozpoznał w tramwaju i wydał na śmierć…żydowski konfident Gestapo.„
Przypomniała też ciąg dalszy:
„A kiedy Dziadziuś wylądował na al. Szucha w pokoju, szefa referatu żydowskiego SS-Untersturmführera Karla Georga Brandta…to po godzinie został zwolniony.”
Na zdjęciu z koleżanką (nie naszą, tylko jego) Engelking

I jeszcze szerszy kontekst autorstwa Stefana Bartnika:
„Profesor często podkreśla, że z opowieści ojca i dziadka wie, że bardziej bali się oni Polaków, niż Niemców. Miało to wynikać z tego, że Polacy łatwiej rozpoznawali Żydów po wyglądzie, akcencie i zachowaniu. Chwaląc w ten sposób spostrzegawczość Polaków, skromnie przemilczał tę okoliczność, że Żydzi jeszcze lepiej niż Polacy rozpoznawali innych Żydów. Stąd dość liczna ich reprezentacja wśród współpracowników Gestapo i tworzenie przez Niemców komórek tzw. Gestapo Żydowskiego, zajmującego się polowaniem na swych współplemieńców, wydawaniem Polaków udzielających Żydom pomocy, przeprowadzaniem egzekucji zarówno na schwytanych Polakach jak i Żydach, przesłuchiwaniami i torturami w celu uzyskania informacji o kryjówkach itp. Najczęstszą metodą działania była prowokacja i szantaż. Profesor Grabowski bardzo rzadko wspomina o dziadku. W biogramie Grabowskiego w Wikipedii, dziadek nie istnieje. O tym, że miał na imię Baruch, też trudno się dowiedzieć. Wiemy, że zarówno ojciec Jana Grabowskiego, jak i dziadek trafiali w ręce Gestapo na skutek denuncjacji dokonanej przez żydowskich donosicieli. Po aresztowaniu w 1943 roku dziadek Jana Grabowskiego trafił na Aleję Szucha, gdzie zaprowadzono go do samego szefa Referatu Żydowskiego, bestii i kata w stopniu SS-Untersturmfuhrera Georga Brandta. Fakt, iż Baruch Grabowski jako jedyny Żyd wyszedł po godzinie żywy i wolny z tego gabinetu, sprawił, że zaczęto go unikać podejrzewając w nim agenta Gestapo. Takie podejrzenia utrwaliły się jeszcze, gdy tym razem ojciec Jana Grabowskiego został aresztowany w 1944 roku przez Gestapo w Kutnie i został zwolniony po powołaniu się na znajomość z Brandtem.”

