Minister Aktywów Państwowych Wojciech Balczun zapowiada dalszą „restrukturyzację” Azotów oraz Jastrzębskiej Spółki Węglowej.
Balczun mówi o tym, że obie są w „skrajnie trudnej sytuacji”
Kury znoszące złote jajka należy – według Koalicji 13 grudnia – zaorać. Ale trzeba to zrobić w stylu lat 90-tych. Zniszczyć ich rentowność, żeby uzasadnić zniszczenie. A resztówki rozsprzedać. Najważniejsze skutki będą takie, że:
- niemieckie firmy pozbędą się kolejnych, największych konkurentów
- niemieckie firmy pozyskają ogromny polski rynek
- po utracie władzy przez Koalicję 13 grudnia miną lata, zanim Polska odbuduje swe championy
Balczun ostatnio proces niszczenia akurat tych dwóch spółek wyraził takimi słowami:
- „Szukamy kolejnych rozwiązań, również regulacyjnych, ustawowych, ale jednocześnie mobilizujemy zarząd do bardzo aktywnego poszukiwania z jednej strony finansowania komercyjnego – takie propozycje są – a z drugiej strony implementacji głębokiej restrukturyzacji „
Częścią tej strategii było zniszczenie inwestycji w GA Polyolefins oraz wstrzymanie działalności JSW.
W końcu wybory się zbliżają, a Polska wciąż ma duże i konkurencyjne spólki skarbu państwa. Balczun się musi spieszyć.
Nowy Balcerowicz i Lewandowski w jednym za rok nie może odejść tylko w niesławie. On w odróżnieniu od swych kolegów liberałów musi za to odpowiedzieć.

