Olga Tokarczuk, a wraz z nią lemingowe media, próbują zrobić CTR Z-et i wycofać jej słowa o tym, jak to wspaniała literatka wspomaga się AI.
Zapiszmy więc dla potomności, żeby nie było, że to wymyślili jacyś prawacy:

A jednak Lem był prawdziwym futurystą:

A jest jeszcze nieoddane 17 milionów zł., które dostała od Sienkiewicza, a które poszło na nieistniejącą grę syna Tokarczuk. Jest to firma, w której radzie zasiadała, kiedy pieniądze dostawała, ale już nie zasiada, kiedy pieniądze wypadałoby oddać.
Wypadałoby, prawda?

