Tytuł Dziennikarza Roku 2025 przypadł dziennikarzowi” TVN24, bo … organizatorzy zrobili wszystko, aby nie przypadł po raz kolejny Wirtualnej Polsce.

Wszak Szymon Jadczak i Michał Janczura podpadli władzy, która zgodnie wieloletnią tradycją wywodzącą się jeszcze z głębokiego PRL-u, nadzoruje media.

Ale WP zdecydowała się zaprotestować i w swym w oświadczeniu opisać tę patologię:

„Przez wiele lat konkurs Grand Press uważany był za najbardziej prestiżową imprezę dziennikarską w Polsce. W jego ramach głosowanie poszczególnych redakcji na Dziennikarza Roku miało wyjątkową wagę. Jako Wirtualna Polska jesteśmy dumni, że nasi autorzy nie raz zajmowali wysokie i najwyższe miejsca w tym głosowaniu.

Nie inaczej było w minionym roku. W czołówce głosowania na Dziennikarza Roku 2025 znaleźli się dwaj autorzy WP: Szymon Jadczak i Michał Janczura. Dziś na naszym pokładzie jest też trzeci finalista: Zbigniew Parafianowicz. To powód do dumy.

Pierwsze miejsce w 2025 roku zajął ceniony, znakomity reporter TVN24 Michał Przedlacki z przewagą trzech punktów nad Szymonem Jadczakiem.

Zgodnie z regulaminem, „Nominacje do nagrody dla Dziennikarza Roku mogą zgłaszać kolegia redakcyjne polskich gazet, czasopism, stacji radiowych i telewizyjnych oraz profesjonalnych redakcji internetowych – publikujące co najmniej od 1 stycznia 2025 roku”, a „Każda redakcja ma prawo do nominowania od jednego do trzech kandydatów” – przyznając każdemu 5, 3 i 1 punkt.

Dlatego zaskoczyły nas opublikowane niedawno przez Fundację Grand Press głosy poszczególnych redakcji. Pod nr. 45 odnotowany został głos Marka Twaroga, przypisany Polsce Press. Nie znamy takiej redakcji. Nie wiemy, co opublikowała w minionym roku. Znamy Polska Press Sp. z o.o. – firmę wydającą szereg tytułów, lokalnych i branżowych. Nie jest to jednak redakcja, tak jak nie jest redakcją np. Agora, RASP czy WP Holding.

Na naszą prośbę Prezeska Fundacji Grand Press Weronika Mirowska wyjaśniła pierwotnie, że głos nr 45 został oddany w imieniu m.in. redakcji „Polska Metropolia Warszawska”. Tyle że naczelna tytułów Polska Press Grupy Arlena Sokalska oddała już głosy pod pozycjami 42 i 43 — również w imieniu redakcji „Polska Metropolia Warszawska”.

Spytaliśmy więc, czy Fundacja Grand Press dopuściła do podwójnego głosowania w imieniu jednej z redakcji.

W kolejnej odpowiedzi Weronika Mirowska przyznała, że pierwsza informacja była błędna. Zadzwoniła do Marka Twaroga i ustaliła z nim, że jednak głosował jako przedstawiciel redakcji „Nasze Miasto”. W momencie przyjmowania głosu Fundacja Grand Press nie wiedziała więc, w czyim imieniu jest oddawany.
Portfolio Polska Press Grupy jest bogate i nie mamy wątpliwości, że Marek Twaróg mógł wybrać jeszcze kilkanaście innych tytułów, w imieniu których mógł oddać głos, np. Strefa Agro. Uważamy jednak, że konkurs o tak długiej tradycji i znaczeniu dla środowiska dziennikarskiego zasługuje na standardy, które nie wymagają telefonicznych uzgodnień trzy miesiące po ogłoszeniu wyników.

Nie jesteśmy tu bezstronni: gdyby nie głos Marka Twaroga Dziennikarzem Roku 2025 zostałby autor Wirtualnej Polski. Celem naszego oświadczenia nie jest jednak kwestionowanie osiągnięć Michała Przedlackiego, który swoją znakomitą dziennikarską pracą zasłużył na najwyższe uznanie.

Jesteśmy jednak przekonani, że nie tylko nam zależy na przejrzystości i najwyższych standardach tego konkursu. Oczekujemy, że Fundacja Grand Press publicznie wyjaśni, na jakich zasadach do głosowania dopuszczony został podmiot, który nie jest redakcją.