Polityk kiedyś chadecki, potem platformerski, ale głównie znany jako polityczny i społeczny hejter, skończył jako postać nazywana przez internautów „knurem”.

Sąd prawomocnie orzekł, potwierdzając zarzuty wobec Stefana Niesiołowskiego, że ten co najmniej 31 razy korzystał z usług prostytutek opłacanych przez biznesmenów.

Za seks płacili Wojciech K. i Bogdan W.

Co z tego mieli?

Tego sąd nie zbadał, chociaż akurat to jest ważniejsze – dlaczego opłacali politykowi usługi prostytutek i obiadów. I to powinno się w demokratycznym kraju zbadać w pierwszej kolejności.

W każdym razie znany z hejtowania w internecie były polityk osiągnął kolejne dno.