Klub Regionów niezależnie monitorujący sytuację w Rosji Putina, przyznaje, że już 72% obywateli popiera dyktatora.
Natomiast poparcie dla instytucji państwa jest na o wiele niższym poziomie:
– Dumie ufa tylko 28%
– rządowi – 36%
Jest to znana od wieków reguła „dobry car, źli bojarzy”
Tyle, że ta reguła była wdrukowywana w mózgi Rosjan przez wieki.
Tymczasem w Polsce wystarczyło 30 lat, żeby Tusk osiągnął stabilne poparcie 30% aktywnych wyborców i rządził w „koalicji” z jednoprocentowymi przystawkami.
Wszystko idzie źle, ale Tusk zawsze jest OK.Z jego wyznawcami można rozmawiać o wielu negatywnych zjawiskach, ale kiedy jest pytanie o przyczynę, następuje u tego elektoratu paniczna blokada.
Co ciekawe, w Rosji osiągnięto to wielowiekową przemocą i represjami, a w Polsce kilkoma dekadami mediów.
To jest chyba fenomen, który już badają inni dyktatorzy; „nowoczesne” media w utrzymaniu reżimu.
Dziś np. na ulicę kazano wyjść KOD-ziarzom, ale pewnie tylko do 18 30 – bo trzeba zdążyć na codzienną dawkę Faktów TVN.

