Z publikacji Interii i „Rzeczpospolitej” wynika, że działania policji przed Trybunałem Konstytucyjnym przygotowywano przez kilka dni. Przewodniczący związku Policyjna Solidarność, mł. asp. Jacek Łukasik, powiedział na antenie Radia Wnet, że do akcji skierowano młodych funkcjonariuszy przebywających w Warszawie w ramach adaptacji zawodowej. Mieli oni dopiero niedawno ukończyć kilkumiesięczne szkolenie podstawowe.

Część policjantów ma obawiać się odpowiedzialności za działania pod Trybunałem Konstytucyjnym. Według Łukasika niektórzy funkcjonariusze rozważają nawet odejście ze służby.

Związkowiec przekazał, że otrzymuje wiadomości od mundurowych, którzy odczuwają wstyd i niepewność oraz obawiają się konsekwencji karnych.

Odniósł się również do materiałów przedstawiających policjantów stojących w kordonie, którzy nie reagowali na odznaki służbowe pokazywane przez funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa zabezpieczających przyjazd prezydenta pod siedzibę TK.Zdaniem Łukasika szeregowi policjanci zostali postawieni w samym środku politycznego konfliktu.

Docierają do nas informacje, że funkcjonariusze udostępniają między sobą wzór pisemnego rozkazu, który następnie przedstawiają przełożonym do podpisu.

Mecenas Bartosz Lewandowski poinformował natomiast w mediach społecznościowych, że jego kancelaria zaoferuje bezpłatną pomoc prawną nie tylko policjantom, którzy po odmowie wykonania rozkazu dotyczącego działań pod TK mieliby mierzyć się z konsekwencjami, ale także tym, którzy dziś obawiają się konsekwencji prawnych w związku z działaniami policji przy TK.