Via Carpatia – odcinek Domaradz-Iskrzynia miał być gotowy (przejezdny!) w 2025 r.
Ale takie inwestycje nie za Tuska. Bo:
- pieniądze rozkradzione (przesunięte do różnych kieszeni)
- ta droga to część programu Trójmorza, więc jest przez Berlin zakazana
Nawet nie licząc tego odcinka strategicznej gospodarczo trasy, NIK przyznał, że WSZYSTKIE odcinki budowane za czasów Reżimu 13 grudnia – mają „opóźnienie” – czytaj – trwa obstrukcja i są ZAWIESZONE.
Póki co większość „przesunięta” jest na 2030-2031, ale wiadomo, że chodzi o storpedowanie projektu.
A pretekst do zawieszenia odcinka Domaradz-Iskrzynia?
Jak zawsze, niezawodne słowo-klucz – „ekologia”.
Droga ma kolidować z 7 obszarami Natura 2000, które nachodzą na siebie nawzajem i nie da się w ogóle poprowadzić drogi przez tę część kraju.
A przy okazji – jakże ważny szczegół – na odwołaniu zgód straci polski koncern budowlany Mostostal. Taki drobny prezent dla mocodawców.
ODPOWIEDZIALNOŚĆ – wiadomo, Tusk, ministrowie infrastruktury, finansów, koalicja, ale to jest przede wszystkim GEOPOLITYKA
A oni patrzą zza grobu i są zadowoleni. Bo w Polsce zawsze będzie partia pruska i ruska, a dzisiaj to nawet 2 w 1.


