Sądy to oczywiście systemowy problem. Im dalej w lata od 1989 r., tym gorzej

Wymiar sprawiedliwości jest i niesprawiedliwy na poziomie ludzkim, na dole i jednocześnie jest narzędziem do niszczenia państwa przez polityków (zresztą przez kolejne rządy)

Te dwa przykłady to tylko przyczynek niesprawiedliwości i na stałe wbudowanej korupcji (nie tylko finansowej, ale mentalnej, społecznej) sądownictwa, prokuratury i adwokatury.

Widzą to internauci, ale jako społeczeństwo jesteśmy bezradni, natomiast politycy – świadomie bierni.