Dziennikarze „Rzeczpospolitej” – Tomasz Krzyżak, Piotr Litka – w latach 2020-2023 badali archiwa po Służbie Bezpieczeństwa

W ostatnich miesiącach zbadali archiwa krakowskiej Kurii, udostępnione im w celu badawczym i dziennikarskim.

I co się okazało? Tytuł artykułu z 10 marca 2026 r. mówi wszystko:

„Kard. Karol Wojtyła nie krył pedofili.”

Nie krył, a w tym:

  • nie przenosił księży z parafii do parafii,
  • podejmował wobec nich zdecydowane działania
  • karał
  • działał z myślą o ofiarach

Dziennikarze uznali także, że:

„niektóre jego decyzje były jak na tamte czasy ponadstandardowe”

Jako przykład podają zobowiązanie księdza do badań psychiatrycznych.

Jest to ważna publikacja, niestety zapewne zostanie przemilczana przez środowiska antykościelne.

Mimo tak jednoznacznego wydźwięku artykułu, zdajemy sobie sprawę, że media i dziennikarze (szczególnie te z zasady przeciwne Kościołowi) i tak będą kręcić nosem, że kard. Wojtyła nie zrobił tego czy tamtego. Ale musimy pamiętać, że działania polityków, duchownych i w ogóle ludzi trzeba rozpatrywać także w kontekście ówcześnie obowiązującego prawa oraz przyjętych norm. Dziś wypracowane procedury czy normy prawne często wcześniej nie istniały.

W ogóle ahistoryczne podejście jest zmorą naszych czasów. Często doprowadzone do absurdu. Z jednej strony w filmach muszą się pojawiać postacie Afrykanów lub genderowe, nawet jeśli opowiadają o Wikingach. Z drugiej – w mediach pełno jest zarzutów do postaci historycznych ocenianych nie w kontekście czasów, w jakich żyli, ale w kontekście dzisiejszych norm i procedur (często zresztą samych w sobie groteskowych).