Adwokat zabił dwie osoby.
Po wypadku drwił z Ofiar, że jechały marnym samochodem i to je zabiło.
Po kilku latach przeciągania procesu sąd OBNIŻYŁ mu wyrok do 1,5 roku pozbawienia wolności
A to oznacza:
- 7,5 miesiaca za jedną zabitą Ofiarę
- nie pójdzie do więzienia, bo zostanie mu zaliczony na poczet kary dotychczasowy areszt
Oznacza to też skrajne lekceważenie poczucia sprawiedliwości nie tylko przez zabójcę, ale i przez sąd.
Tym bardziej, że sędzia w ustnym uzasadnieniu podzielił pogardliwy stosunek do Ofiar. Powiedział m.in., że sprawca wypadku jechał dobrym samochodem (powiedział „wypasionym, drogiej marki” !) i … mógł nie zdawać sobie sprawy z prędkości !!!
Czy powtórzy ten argument obniżenia wyroku w pisemnym uzasadnieniu ?!
O tym bulwersującym wyroku poinformował w mediach społecznościowych Jan Śpiewak.
Mainsteamowe media milczą.

