Po skandalicznej odbudowie mostu III Rzewszy we Wrocławiu, wraz z atrybutami, wciąż mamy kolejne „sukces” w re-germanizacji. Na przykład kubki z podobizną generała Wehrmachtu na powiatowym festynie na Pomorzu. Przepraszamy, Pommern.
A oto teraz Stettin odbudował sobie wieżę Bismarcka, czym Der Dziennik jest zachwycony.
Zresztą posłuchajmy:
„Na dziedzińcu można zobaczyć zrekonstruowane orły, które niegdyś zdobiły zwieńczenie wieży. To jeden z najbardziej charakterystycznych elementów historycznej budowli.
W 1910 roku Związek Budowy Pomnika Bismarcka Prowincji Pomorze pod przewodnictwem gubernatora von Eisenharta rozpisał konkurs na projekt wieży. Do realizacji wybrano projekt autorstwa Wilhelma Kreisa wzorowany na mauzoleum Teodoryka w Rawennie i grobowcu Cecylii Metelli. Kamień węgielny położono w ramach obchodów setnej rocznicy bitwy pod Lipskiem w 1913 roku. 10 sierpnia 1921 roku odbyło się uroczyste otwarcie wieży.”
Dajmy im mówić, lepiej byśmy tego serwilizmu nie ujęli.
A prace mają trwać kolejne lata, aż do przywrócenia „świetności” Wieży Bismarcka.
Może jeszcze Łuk Hitlera sobie zbudujcie i czołgajcie się pod nim?


