Plan był taki:
- W jednym dniu Donald Tusk atakuje USA i Donalda Trumpa (przy okazji bredzi o artykule 42 UE zamiast art. 5 NATO)
- W drugim dniu Donald Trump mówi, że w Europie są rzekomi, niepewni sojusznicy, więc trzeba budować NATO 3.0 USA-Niemcy
Wnioski? Goiłym okiem widać:
- Trump jest przede wszystkim biznesmenem i na tysiące kilometrów wyczuł pieniądze dla niemieckich fabryk zbrojeniowych (na które zrzuca się też przez Tuska i Kosiniaka Polska)
- Merz dba o swoją gospodarkę (a w praktyce o niemieckie lobby gospodarcze, które go trzyma na tym stanowisku)
- Tusk jest zdrajcą, który zrobi wszystko co mu każą Niemcy – kosztem Polski, Polaków, bezpieczeństwa kraju itd. Podważanie nienaruszalności art. 5 NATO jest zdradą kraju.
W końcu jego Heimatem jest Danzig (czasowo Gdańsk)


