Posłanka Paulina Matysiak napisała o Poczcie Polskiej rzecz oczywistą:
„Od kilku tygodni naczelnicy i kierownicy namawiają pracowników (innych niż listonosze) do wsparcia listonoszy. (…) Najpierw wyrzuca się ludzi z pracy, a potem okazuje się, że ludzi do pracy brakuje. Ten chaos w placówkach i terenie to odpowiedzialność Zarządu. Niestety tak się kończy zarządzanie Pocztą Polską w wydaniu Sebastiana Mikosza”
Wiele razy opisywaliśmy na wolnosc.info.pl że Poczta zwalnia ludzi. Robi to głównie w sposób bezprawny (zmienianie warunków pracy, straszenie zwolnieniami bez odpraw), zaprzeczając przy tym, że są jakieś większe zwolnienia,. A jednocześnie miesiąc temu firma sama chwaliła się, że „odchudziła” się aż o 8 500 pracowników.
Jednocześnie sam Donald Tusk i jego ministrowie powtarzają, że Poczta źle działa. W dalszej perspektywie Koalicji 13 grudnia chodzi o to, by Pocztę Polską zniszczyć, a przynajmniej maksymalnie osłabić. A że dziś trudno byłoby zniszczyć PP w ciszy (jak próbowano to zrobić za pierwszego Tuska), to gra idzie na maksymalne podcięcie skrzydeł państwowej firmie.
Tymczasem zarząd Poczty na wpis Matusik zareagował przedsądowym wezwaniem do usunięcia wpisu oraz umieszczeniem przeprosin.
To jawna próba zastraszenia.
Posłanka P. Matysiak mówi, że nie da się zastraszyć

