Słodko-gorzko.

700 pracowników firmy Stellatnis (FIAT) z Tychów straci pracę.

Bo po latach zaczadzenia firma mądrzeje (albo została do tego zmuszona widmem bankructwa.

Stellantis ogłasza:

  • stratę 20 miliardów euro
  • z tego 15 miliardów to strata wynikająca z produkcji aut elektrycznych
  • prezes Antonio Filos przyznaje, że firmę pogrążyło „przeszacowanie transformacji energetycznej” przez Unię

A i tak najbardziej ucierpią pracownicy montowni, w tym w Polsce. Oni stracą pracę. Akcjonariusze stracą trochę na wartości akcji. Tylko unijni wizjonerzy są bezkarni.