Funkcjonariusz SOP, ochroniarz R. Sikorskiego, Wojciech B., wygrażał (na nagraniu dokonanym przez kobietę):

Ale tego to dojadę kur ..ę, to se garaż wynajmę od ciebie”

(…)

Ja mu nogi połamię batonem i tyle. Ja jestem wiesz… Pan Bóg nie rychliwy, ale sprawiedliwy.

(…)

Tak się robi. Co ja będę, sprawę mu zakładał? Ja mu połamię nogi.

(…)

Poleży trochę, żeby ucichło… A potem ropą poleję”

Mówił też, że artykuły Nisztora, to tak naprawdę „na Radka wszystko, tylko mi wiesz, rykoszetem dostało”

W 2014 r. P. Nisztor (jeszcze jako dziennikarz Wprost) oraz Rzeczpospolita ustaliły jego związki z handlarzami broni.

Wtedy został tylko … zawieszony! A Radziu bronił go.

W 2024 r. miał założoną niebieską kartę (przemoc rodzinna).

Władze SOP w pierwszym odruchu wcale nie wydaliły funkcjonariusza. To on złożył wypowiedzenie z … trzymiesięcznym okresem, po którym odejdzie!

A dziś?

Reżimowe i „pudelkowe” media cytują tę część gróźb, które kierował w stronę … psów Nisztora.

I nakręcają imbę typu: jak można tak mówić o pieskach!

I tak dobrze, że nie piszą o „psieckach”