Jedną z pierwszych decyzji rządu Tuska było zerwanie kontraktów i przegonienie firm z Korei Południowej, które miały budować małe elektrownie jądrowe typu SMR (w tym koło Konina).

Z Amerykanami mającymi budować elektrownie na Pomorzu tak łatwo mu nie poszło, ale i tu spowalnia prace jak może. To w końcu jedno z najważniejszych wyzwań, jakie mu postawił Berlin (obok zniszczenia inwestycji w CPK, port Szczecin Świnoujście, transport Odrą, górnictwo, PKP Cargo, Azoty, Orlen, linie przesyłu gazu).

Oprócz zniszczenia inwestycji w SMR-y (Koreańczycy buduję je w Czechach), dla wyborczej gawiedzi Koalicja 13 grudnia zafundowała też mały spektakl – śledztwo przeciwko Mateuszowi Morawieckiemu o rzekome przekroczenie uprawnień przy inwestycji w SMR (decyzja o wydaniu pozwolenia na inwestycję).

Premier który przekracza uprawnienia budując bezpieczeństwo energetyczne kraju? Prawda, że absurd?

Lemingi mieli przez dwa lata widowisko, ale procesu nie będzie, bo prokuratura musiała umorzyć śledztwo.

ODPOWIEDZIALNOŚĆ

Za rok musi się rozpocząć śledztwo przeciwko Tuskowie, tyle, że za zniszczenie tej i wielu innych inwestycji. W tym kluczowych dla gospodarki i bezpieczeństwa państwa.

Niegospodarność to najmniejsze przewinienie, ale niezwykle łatwe do udowodnienia.

Są też i inne zarzuty: działanie na szkodę państwa, wystawienie Polski na bezpieczeństwo energetyczne, działanie w imieniu obcych interesów, nakłanianie (zmuszanie) podległych urzędników i instytucji do wydawania niekorzystnych decyzji itp.

A taka decyzja prokuratury nieznajdującej winy M. Morawieckiego znacznie ułatwia procedurę wobec D. Tuska.