Próba oceny dotychczasowej polskiej pomocy dla Ukrainy wypada następująco:

6,7 % polskiego PKB

21 miliardów euro

ponadto 70% Polaków przekazywało tę pomoc prywatnie (m.in. poprzez zakwaterowanie, wpłaty pieniężne, zbiórki darów, wolontariat)

Symptomatyczne jest to, że w „pomocy” amerykańskiej i zachodnioeuropejskiej dominuje sprzedaż za gotówkę (np. uzbrojenia, energetyki, internetu Stalrink) oraz pożyczki do spłacenia w przyszłości.

Natomiast w pomocy udzielanej przez państwa bałtyckie, Polskę czy Rumunię dominuje prawdziwa pomoc, bez sprzedaży czy pożyczek.

Z drugiej strony państwa (wciąż niespełnionego) Trójmorza są najbardziej rujnowane przez napływ towarów rolnych z Ukrainy (głównie zboże, pasze, olej, ziemniaki, jajka)