Policja nagle zjawiła się dziś w budynku Krajowej Rady Sądownictwa. W asyście prokuratorów przystąpiono do siłowego pozyskania dokumentów rzeczników dyscyplinarnych sędziów sądów powszechnych.

Okazuje się, że za akcję odpowiada dwóch prokuratorów – Tomasz Narłowski i Zbigniew Rzepa.
Tomasz Narłowski w przestrzeni pracował w Prokuraturze Okręgowej w Poznaniu w pionie wojskowym, obecnie zaś jest delegowany do Wydziału Spraw Wewnętrznych neo-Prokuratury Krajowej.

Z kolei Zbigniew Rzepa, w stopniu pułkownika, był rzecznikiem prasowym Naczelnej Prokuratury Wojskowej. Był w grupie prokuratorów, którzy jako pierwsi wyruszyli do Rosji po katastrofie rządowego samolotu 10 kwietnia 2010 roku. Obecnie Rzepa również jest w WSW neo-Prokuratury Krajowej.

Prokuratura udaje, że są to „normalne: czynności – – W tej chwili trwają czynności z udziałem prokuratorów z wydziału spraw wewnętrznych Prokuratury Krajowej w siedzibie pomieszczeń biurowych rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych i jego zastępców – poinformował rzeczniczka prasowa Prokuratura Generalnego Anna Adamiak. Przeszukanie ma związek ze śledztwem wszczętym w marcu ubiegłego roku. Czyli tak na prawdę mamy watę słowną, a nie opis sytuacji gdy policja siłowo wyłamuje zamki w drzwiach.