W Polsce to wciąż tabu, ale były prezydent Estonii Toomas Hendrik Ilves powiedział szczerze

o „pomocy” Ukrainie:

„Zachowanie Niemiec od czasów jeszcze przed wojną na Ukrainie polega na tym, żeby jak najmniej robić, jak najmniej obiecywać i jak najdłużej zwlekać z tym, co się obiecuje”

o pozycji Niemiec:

„Być może jako chwyt za więcej gazu może to zadziałać, ale Niemcy, dzięki swojemu długo- i krótkoterminowemu interesowi, merkantylnej dwulicowości, pozerstwu i dywagacjom, straciły jakąkolwiek możliwość bycia traktowanym poważnie przez resztę Europy”

„Ale teraz, 18(25) lat po rozszerzeniu UE i NATO, Niemcy nie są już centrum Europy. Jego ostrzeżenia o „ryzyku moralnym” w odniesieniu do Grecji stały się aktualne. Teraz to jest zagrożenie. Silnik francusko-niemiecki okazał się równie wiarygodny jak numery spalin VW w dieslach

Od Tuska tego nie usłyszycie