Nie udało się z ks. Olszewskim, nie udało z urzędniczkami, urzędnikami, nie udało się z wizami, nie udało z Romanowskim i Ziobrą, ale próbują, ciągle próbują. Jak sowieccy komisarze polityczni – kogo by tu jeszcze wsadzić.
No to wymyślili – Jan Krzysztof Ardanowski.
Za dużo pisze i mówi o kondycji polskiego rolnictwa, o Mercosur, o Unii Europejskiej wobec rolników, o ukraińskich produktach zalewających polski rynek.
No przecież Kołodziejczyk naprzeciw Ardanowskiego nawet na nogach nie ustał. Więc trzeba mu zamknąć usta inaczej.
Zaczynają standardowo – „przekroczenie uprawnień i niedopełnienie obowiązków”. Chodzi m.in. o gwarancje bankowe i państwowe dla polskich producentów mleka i jabłek. Bo gdyby dał takie gwarancje np. niemieckiemu koncernowi, to wtedy co innego …
Nic lepszego politycy na Ardanowskiego nie wymyślą, w sądzie przegrają. Ale usłużni prokuratorzy będą to ciągnęli przez dwa lata, przy okazji awansując, potem słusznie spadając lub odchodząc ze służby.
Zapamiętajmy więc: Prokuratura Regionalna w Warszawie. Plus usłużne media.
I tylko politycy coś tam ugrają w swoim ogłupiałym elektoracie.
Ale i na nich powinna spaść odpowiednia kara.
Bo na głupotę wyborców Koalicji 13 grudnia rady nie ma. Impregnowani.


