Można uważać Panżurka za żenującą atrapę ministra sprawiedliwości, ale niestety jego działalność ma dramatyczne konsekwencje dla organizacji pomocowych i ludzi czekających na pomoc.

Ministerstwo pod szefostwem Bodnara i Panżurka:

  • zniszczyło działalność Funduszu Sprawiedliwości
  • urządziło pokazowe polowania na czarownice
  • sparaliżowali strachem działalność urzędników odpowiedzialnych za Fundusz
  • zatrudniło za MILION złotych firmę zewnętrzną, która miała ocenić wnioski organizacji pozarządowych, fundacji itp. instytucji zajmujących się pomocą dla osób w potrzebie, ofiar
  • ostatecznie nie rozdysponowało środków

A z dotacji Fundusz Sprawiedliwości korzystały organizacje zajmujące się m.in.:

  • ofiarami przemocy domowej
  • ofiarami wypadków
  • osobami w depresji
  • osobami żyjącymi na skraju uvóstwa
  • rodzinami wielodzietnymi
  • osobami niepełnosprawnymi
  • osobami wychodzącymi z bezdomności, z więzień, ze szpitali
  • osobami samotnymi
  • dziećmi i młodzieżą dotkniętymi depresją, hejtem, kłopotami rodzinnymi
  • opieką psychologiczną, psychiatryczną
  • infoliniami

Teraz, w obliczu przestępczej a wciąż bezkarnej działalności Bodnara i Panżurka wszystkie te organizacje:

  • wypowiadają umowy najmu lokali, mediów
  • wysyłają pracowników i współpracowników na urlopy lub zwolnienia
  • zawieszają działalność
  • a Ofiary i Osoby którym pomagali, zostają bez pomocy

Przedstawiciele organizacji jasno wskazują Ministerstwo Sprawiedliwości jako odpowiedzialne za ten dramat, ale dodają też, że w nagonkę na Fundusz Sprawiedliwości zaangażowały się z prymitywną ochotą również NIK (wiadomo, Banaś), prokuratura, sądy, policja, służby.

ODPOWIEDZIALNOŚĆ: konieczna przyszła odpowiedzialność KARNA, w tym bezwzględnego więzienia dla odpowiedzialnych za te decyzje i osoby je powołujące i nadzorujące.

Zakaz jakiejkolwiek działalności publicznej czy politycznej.