Niezawodna gazeta Deutsche Welle po raz kolejny pisze to, czego boją się powiedzieć polskie media mainstreamowe.

Kanclerz Merz zmontował E3 – sojusz Niemcy-Francja-Wielka Brytania.

Wcześniej funkcjonował już sojusz Niemcy Francja, kilka dni temu podpisano Francja- W. Brytania, a oto teraz Niemcy-Wielka Brytania.

Polski w nim nie ma.

I ma nie być, bo jest to świadome działanie.

Merz miesiąc temu dostał burę od Trumpa za brak dokładania się do sojuszu NATO. Zamiast to zmienić, Niemcy chcą kontynuować starą politykę przyklejania się i wożenia na innych. Pasożytowania.

Dlatego wybrali dwa kraje, które mają własną broń jądrową, a do tego pasują do podziału Europy na strefy interesów.

Polska za to ma nic nie wartą umowę z Francją, która jak przed 1939 r., ma nas w dupie, a w umowie chodziło o to, aby dopisać do niej punkt, że Tusk zgadza się na umowę Mercosur (czyli typowa wrzutka).

Jak rozbrajająco pisze DW:

„wspólna podróż Merza, Starmera i Macrona pociągiem do Kijowa – bez Tuska i Meloni – była symbolem: Formuła współpracy w zakresie polityki bezpieczeństwa to nie E5, nie E4, ale E3. „

Co ciekawe, mimo, że Tusk jechał w tym samym pociągu, ale w oddzielnym wagonie, to DW napisało, że jechał innym pociągiem.

Tuskowi już tyle razy wypominano słowa, że takiej trójki jak Tusk, Sikorski, Trzaskowski nikt w Europie nie ogra – ale tu pasuje jak ulał