30 grudnia 2024 r. Państwowa Komisja Wyborcza wydała uchwałę przyjmującą sprawozdanie Prawa i Sprawiedliwości za kampanię parlamentarną (jesień 2024 r.), zgodnie z którą Minister Finansów ma obowiązek wypłacić partii subwencję w wysokości ponad 38 milionów złotych.

Część polityków Koalicji 13 Grudnia dotąd wbrew prawu nawoływała PKW, SN oraz naciskała na Ministerstwo Finansów, aby zablokować tę wypłatę.

Działo się tak, mimo że prawo w tej kwestii jest jednoznaczne, a jego złamanie ciężko byłoby obronić nawet w przychylnych Koalicji 13 Grudnia instytucjach UE.

Zgodnie z obowiązującym prawem zagłosowało czterech członków PKW: Sylwester Marciniak, Wojciech Sych, Arkadiusz Pikulik oraz Mirosław Suski.

Trzech członków było przeciwnych: Ryszard Kalisz, Paweł Gieras i Maciej Kliś.

Warto zauważyć, że to głosowanie, które umożliwiło PKW zachować się zgodnie z prawem było możliwe dzięki temu, że od głosu wstrzymało się dwóch członków: Ryszard Balicki i Konrad Składowski. Z jednej strony uniknęli oni przyłożenia ręki do łamania prawa, z drugiej jednak warto zauważyć, że w wypowiedziach dla mediów dystansują się od swej decyzji. Przykładowo Ryszard Balicki powiedział, że „na miejscu ministra finansów nie wypłaciłby tych pieniędzy”.

Jest to kuriozalna postawa, ale dużo mówi o urzędnikach państwowych w potrzasku Koalicji 13 Grudnia; zgodnie z zasadą „Panu Bogu świeczkę, a diabłu ogarek”. Prawdopodobnie Ryszard Balicki zdaje sobie sprawę, że głosując przeciw, złamałby prawo, ale jednocześnie – werbalnie – chce przypodobać się politykom.

Odpowiedzialność administracyjna, polityczna, ale i karna, w razie niewypłacenia pieniędzy partii opozycyjnej powinna spaść tak na ministra finansów, jak i premiera.

Obszar: BRAK PRAWORZĄDNOŚCI, FINANSE