Rada Europejska nie podjęła żadnych decyzji o zmianie lub zawieszeniu systemu ETS. Na szczycie nie przegłosowano zmian w prawie ETS ani nie zatwierdzono jego reformy na miejscu.
Szefowie państw i rządów zadali Komisji Europejskiej analizę ETS (przegląd systemu), z naciskiem na to, by w ramach rewizji:
- zmniejszyć zmienność cen uprawnień,
- łagodzić wpływ cen ETS na ceny energii,
przy jednoczesnym zachowaniu jego podstawowej roli w transformacji klimatycznej.
To nie jest reforma ani zmiana prawa – to jedynie zadanie analityczne do wykonania przez Komisję przed przyszłymi propozycjami.
Nie zatwierdzono żadnych nowych przepisów ETS ani ich zmian na szczycie.
Nie zdecydowano o zawieszeniu, opóźnieniu czy cofnięciu części systemu.
Nie określono konkretnych dat ani nowych zasad ETS.
Figurant Tusk wrócił z niczym, bo i o nic nie zabiegał.
_________________________
ETS ma się w Unii bardzo dobrze. Ani o zawieszeniu tego podatku od emisji CO2, ani tym bardziej o jego likwidacji nie ma mowy. Ursula von der Leyen zadowolona, kanclerz Frirdrich Merz także. Friedrich Merz zapewnił, że unijny przywódcy „nie kwestionują systemu ETS”. Zaś to, co zaproponuje Komisja, to „jedynie korekty, a nie w istocie fundamentalne zmiany”.
A Donald Tusk zapewnia, że i tak doszło do przełomu. (niby jakiego?)
I po raz kolejny Tusk powtarza ten sam schemat manipulacji, najpierw mówienie o zmianach, potem bełkotliwa gadka w gronie, wspólne zebranie, wspólne foto a na końcu wielkie NIC. Klasyczne mydlenie oczu dla naiwnych miłośników koalicji 13 grudnia.

