Pisaliśmy już kilkakrotnie o tym, że Azoty (oraz ich sztandarowa inwestycja w Polimery) są niszczone przez polskie (niektóre tylko z nazwy) banki.
To nowa metoda wypracowana za rządów „drugiego Tuska”. Bo jeśli dziś źle brzmi sprzedaż zagranicznemu „inwestorowi”, to trzeba zabić polskie firmy na miejscu, wewnątrz kraju.
Tak więc w 2025 banki rzuciły się na Azoty z wypowiedzeniami kredytów i wezwaniami do natychmiastowej spłaty.
A potem – przeszły do czynów. Bank Pekao w marcu 2026 r. pobrał z konta Azotów 30 milionów euro.
Przypomnijmy, że w sierpniu 2025 r. spółka Polyolefins otrzymała od wykonawców robót ponad 100 milinów euro w ramach złego i nieterminowego prowadzenia prac.
Ale banki już odebrały Azotom całą tę kwotę.
I nadal domagają się spłaty kredytów, a ministrowie opowiadają o „restrukturyzacji” tej jednej z największych polskich firm.
Wymieńmy więc te hieny („kwiat” polskiej bankowości), które mają dobić Azoty:
- Alior Bank
- Bank Gospodarstwa Krajowego
- Bank Ochrony Środowiska
- Bank Polska Kasa Opieki
- BNP Paribas Bank Polska
- Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju
- Haitong Bank Polska, ICBC Standard Bank
- Industrial and Commercial Bank of China (Europe) Oddział w Polsce
- mBank
- Powszechna Kasa Oszczędności Bank Polski
- Powszechny Zakład Ubezpieczeń
- Powszechny Zakład Ubezpieczeń na Życie
- PZU Fundusz Inwestycyjny Zamknięty Aktywów Niepublicznych BIS 2
- Santander Bank Polska
ODPOWIEDZIALNOŚĆ:
polityczna – wiadomo
kierownictwo banków – łatwe do zidentyfikowania

