Bardzo powoli Koalicja 13 grudnia wychodzi z szoku po propozycji K. Nawrockiego i A. Glapińskiego pod hasłem „Polski Safe 0%”
Donald Tusk pokazał się na chwilę i z powrotem schował.
Napisał: „Proszę natychmiast podpisać.”
Na pierwsze szersze bredzenie jak zwykle wypchnął Kosiniaka (może dlatego, że taki duży i głupi) ora swój nowy nabytek w postaci Szłapki (młody musi zapłacić frycowe za możliwość rozwalenia swojej partii i pseudo awansu)
Nawet „kwiat” polskiego dziennikarstwa bardzo powoli się rozkręca w szczuciu.
Zapiszmy jednak tych pierwszych odważnych, którzy kiedyś będą mówili, że to nie oni są autorami głupich, służalczych słów.
I.pl
Adam Buła:
„Złoty strzał Karola, czyli o jeden skecz za daleko
>>No i zrobił się nam poważny problem Doraźny interes polityczny zawsze pociągał za sobą „racjonalne” ofiary. Ale tym razem dla doraźnej polityki PiS, prezydent „wszystkich” Polaków i „niezależny” prezes banku centralnego kupczą REALNYM bezpieczeństwem. Sprawy zaszły na tyle daleko, że do gry wchodzą duże słowa, z działaniem wprost na szkodę interesów Polski na czele.”<<
Onet:
Jedynie cytuje Tuska, nikt się nie podpisał,
Dziennik.pl
Agnieszka Maj – na świadków przywołuje „ekspertów” z holenderskiego banku ING
„Ekonomiści są sceptyczni ws. polskiej wersji SAFE. Analitycy ING zaznaczyli w komentarzu, że nie poznali szczegółów mechanizmu finansowania zbrojeń przez NBP.”
Można powiedzieć, że wykazała jakąś inicjatywę, ale jest to trochę strzał w stopę.
WP.pl
Malwina Gadawa pisze „Komisarz UE komentuje”
Cytuje Piotra Serafina:
„Komisarz UE ds. budżetu przekonywał także, że „nie ma warunkowości politycznej w programie SAFE”
Jest to oczywiste wprowadzanie czytelników w błąd, bo warunkowość jest wpisana i do programu i do ustawy o programie SAFE
Gazeta.pl
Emilia Bromber
Cytuje wyłącznie D. Tuska.
Już ciekawszy jest komentarz pod quasi-tekstem
„Niech Żurek w końcu ogłosi wyniki ponownego liczenia, to Trzaskowski podpisze ustawę o SAFE.”
Wyborcza.pl
Agata Kondzińska
„Tu nie ma o czym rozmawiać”
I to jest najlepsze podsumowanie reakcji reżimowych mediów. Są w szoku, jedynie jakieś dziennikarskie no-namy wysiliły się na kilka nic nie wnoszących zdań.
Dziennikarze wciąż czekają na polityków. A politycy póki co leżą na deskach i słuchają liczenia.
Przypominają się miny dziennikarzy po wygraniu Karola Nawrockiego





