luty 2026 r.
Wiele razy już pisaliśmy o Poczcie Polskiej.
Zawsze alarmująco.
Bo jeśli I-szemu Tuskowi nie udało się sprzedać Poxczty Polskiej Niemcom, to nie znaczy, że 2-gi Tusk złożył w tej sprawie broń.
Zmienił tylko sposób – zamiast sprzedawać (co było już zbyt nagłośnione i obciążające „wizerunkowo”), wybrał drugi swój ulubiony sposób – zniszczenie.
Od samego początku rządów Koalicji 13 grudnia, już na początku 2024 r., ogłoszono „restrukturyzację” Poczty. A słowo to należy do najbardziej ulubionych słów D. Tuska, od liberałów, przez KL-D po rządy PO.
Bano się jednak dużych, jawnych zwolnień grupowych.
Wybrano inne metody, o których alarmowały związki:
- wypychanie na własną działalność gospodarczą
- ultimatum połączone z groźbami gorszych warunków
- przenoszenie na gorsze stanowiska lub do odległych placówek
- straszenie, że w przypadku zwolnienia przez pracodwacę – pracownik nie uzyska odprawy
- wreszcie zwykły mobbing (tzw. Program Dobrowolnych Odejść)
I jak się okazuje, działania te przyniosły ogromne efekty – tylko 2 2025 r. Poczta Polska zwolniła 8 500 pracowników, co jest jedną z największych liczb w kraju!
Stanowi to aż 14,5% wszystkich zatrudnionych na PP – o czym z dumą informuje uśmiechnięty wiceminister Aktywów Państwowych Grzegorz Wrona.
Zapamiętajmy więc to nazwisko – Grzegorz Wrona, jeden z likwidatorów Aktywów Państwowych

