Umowa pomiędzy Unią (a właściwie von der Leyen reprezentującą Niemcy) a Ameryką Południową ma za zadanie:
- zniszczyć europejskie rolnictwo
- otworzyć rynki na maszyny, serwis i chemię rolniczą (niczym nie skrępowaną) dla Niemiec
- otworzyć rynki na paliwa i nawozy z Rosji i Białorusi
Przypomina się symboliczny czas, kiedy to w Paragwaju mieszkał pod opieką niemieckiej ambasady Josef Mengele, a jego bracia nadal prowadzili i eksportowali maszyny rolnicze pod marką Mengele (po jakimś czasie to zmienili).
Ale oto Unia szykuje Mercosur 2.0 – dla europejskiego przemysłu
Mówiąc, że chce ratować europejskich rolników (tańsze nawozy) – chce otworzyć rynek unijny na nawozy spoza Unii. Po co się ograniczać – od razu wpuśćmy tu zakłady kontrolowane przez Łukaszenkę i Putina.
W ten sposób Unia Europejska wykończy też Grupę Azoty, jednego z liderów europejskich nawozów.
Azoty niszczone są już przez Tuska od wewnątrz (napuszczane są na Grupę banki oraz inne państwowe podmioty, o czym wielokrotnie piszemy pod hasłem AZOTY), ale Unia zamierza dołożyć swój cios.
W ten sposób przy pomocy Mercosur za jednym razem:
- zniszczy europejskie rolnictwo (chyba tylko Francja i Włochy się partykularnymi przepisami obronią)
- zniszczy europejski przemysł nawozów


