ZSL Kosiniaka utworzyło Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi.
To był jeden z ich „postulatów” wierności PO. Oni za stołki zrobią wszystko.
I oto okazuje się to, co właściwie było pewne. Obsiedli stołki i dotacje jak wróble.
Bulwersujące jest tylko to, że obsiedli Instytut działaczami … ZSL-owskiej młodzieżówki.
I tak powstał „uniwersytet” korupcji politycznej dla młodych ZSL-owców.
Wcześnie ich szkolą.
Wiedzą, że będzie jeszcze dużo rządów zdrady narodowej.
Ale polska wieś nie zasługuje na tych popaprańców.
Szansą dla polski jest tylko to, że ZSL Pawlaka, Kosiniaka, Burego i innych kreatur kiedyś zniknie, że wyborcy uwolnią nas od tego wrzodu.



