Musimy założyć zunifikowane hasło „Azoty” dla kolejnych wpisów na temat.
Było już wiele wpisów, ale każdy kolejnych utwierdza nas w przekonaniu, że jest to dobrze zaplanowana akcja zniszczenia tej jednej z najważniejszych spółek skarbu państwa.
Były już wpisy o tym, że:
- Polimery Police mają być jako inwestycja niedokończone – zaorane
- że Grupa Azoty ma ponieść z tego tytułu straty
- że polskie banki rozwiązują umowy, ucinają kredyty, żądają spłaty kapitałów z odsetkami, co pogrąża i spółkę córkę i spółkę główną
Teraz kolejny krok:
Pekao wstrzymuje kredyt i żąda spłaty 4 MILIARDÓW złotych od Grupa Azoty Polyolefins.
Od teraz rosną też odsetki od żądanej kwoty.
Ministerstwo Finansów, Minister Aktywów Państwowych oraz Ministerstwo Rozwoju i Technologii zaoranie potencjalnie bardzo dochodowej inwestycji nazywają – co za eufemizm! – DEZINWESTYCJĄ !
Jak zatem nazywają w swojej nowomowie zniszczenie AZOTÓW?
A swoją drogą – nazwy „Ministerstwo Rozwoju i Technologii” czy „Minister Aktywów Państwowych” w kontekście niszczenia Azotów brzmi wyjątkowo szyderczo
ODPOWIEDZIALNOŚĆ: Balczun, Domański, Klimczak – jako świadomi, groźni szkodnicy, rujnujący polską gospodarkę i finanse. Odpowiedzialni (również karnie) bez względu na to, czyją politykę realizują


