Fundusz Sprawiedliwości (a właściwie zarządzające nim Ministerstwo Sprawiedliwości) odwołał wszystkie konkursy, które miały rozdzielić (jak w latach wcześniejszych) fundusze dla organizacji zajmujących się ofiarami (przemocy, wypadków itp.), profilaktyką, prowadzące telefony zaufania i cntra wsparcia.
To już wiemy.
Potem Żurek i jego urzędnicy zapowiadali, że sami „zatroszczą” się o te pieniądze, tworząc w całym kraju Centrów Pomocy Dzieciom.
Nazwa jest już od dawna : Specjalistyczne Ośrodki Wsparcia Pokrzywdzonych – Centra Pomocy Dzieciom
Miały powstać w 10 województwach … 1 lipca 2025 r.
Ale …
Do konkursu stanęło 11 podmiotów
Z konkursu wybrano 5 podmiotów
Dofinansowano 3 podmioty
Dodatkowo znów za ocenę konkursu ministerialnego pieniądze dostała firma zewnętrzna – Varsovia Capital.
Ta sama firma Spółka Varsovia Capital dostała wcześnie zlecenie na przeprowadzenie oceny wniosków konkursowych za 1 MILION złotych. Do oceny chciała zatrudnić urzędniczkę MS, którą wcześniej siłownicy Bodnara i Żurka wsadzili do aresztu wydobywczego.
Teraz miała (z więzienia?) pracować przy ocenie wniosków na umowę zlecenie dla Varsovia Capital.
Trudno o większą patologię!
A powinni to zrobić urzędnicy ministerstwa. Jest to jest patologia, zresztą bardzo typowa dla rządów Tuska. Za pierwszego Tuska ta patologia rozgrabywania środków unijnych przez „pośredników” zanim dotrą do beneficjentów miała twarz Fundacji Batorego.
Tacy „pośrednicy” mieli pracy po łokcie: opiniowanie, analizowanie, ocenianie, szkolenie przed składaniem wniosków, szkolenia po składaniu wniosków, sprawozdawczość, jeżdżenie do Brukseli itp. Pamiętamy dobrze i przypominamy, że wtedy Bruksela zauważyła to w liczbach i sama nazwała to patologią – 40 procent środków rozgrabionych przez pośredników „obsługujących” rozdział środków to był europejski rekord!
Teraz tę patologię ministerstwa nieco ukrywają, „dywersyfikując” zlecenia i przelewanie pieniędzy na różne, rozproszone podmioty.
A pół miliarda złotych w Funduszu Sprawiedliwości piechotą nie chodzi. Przyda się jak nic na zrzutkę na kampanie wyborczą reżimu 13 grudnia.
Tymczasem dla dzieci w potrzebie, i w ogóle wszystkich Polaków Żurek ma dziś jeden przekaz:

My jednak mamy dla niego (i Bodnara i Tuska) inny przekaz:


