ZSL-owski para-minister energetyki znalazł (nie warto sprawdzać nazwiska tego pionka) bredzi po zabraniu Polakom osłon cenowych energii.
Oto znalazł (a raczej znaleźli mu) nowe, kreatywne określenie na podwyżki cen prądu, gazu i ogrzewania.
Nazywa je „dynamiczne taryfy dla prosumentów”
I jeszcze zapowiada prace nad ich zdynamizowaniem! Powoła zespół do spraw kształtowania.
Gdzie mógłby wygłaszać te brednie? Oczywiście w tubie propagandowej Koalicji 13 grudnia – WSI24.
Zapamiętajmy to sformułowanie bezimiennego prostaka:
Zespół do spraw kształtowania taryf dynamicznych.
Godne języka Gomułki i Gierka.
Inna brednia padła z jego ust 5 stycznia 2026 – według ZSL-owskiego pionka koszty ogrzewania w polskich domach zależą od zużycia, a nie ceny „Wszystko zależy od zużycia” – powiedział, pomijając całkowicie fakt, że Koalicja 13 grudnia zlikwidowała osłonowe limity cen energii.
W listopadzie 2025 r. Motyka powiedział w Radio Zet:
- Prąd od nowego roku nie podrożeje.
5 stycznia 2026 w Radio Zet:
- „to zależy, oczywiście, od zużycia”.
Oprócz cen samego prądu, wzrosły też opłaty dodatkowe, stałe i zmienne, jak:
- opłata mocowa
- opłata kogeneracyjna
- opłata na OZE
Ta ostatnia – dotowanie OZE z kieszeni podatników – jest najbardziej kontrowersyjna. Bo Zielony Ład to oszustwo, energia odnawialna jest nieopłacalna, niestabilna, rujnuje system energetyczny, a mimo to obciąża nas wszystkich.
Fakty są takie, że rachunki mają wzrosnąć minimum 10%.
ZSL powinno bezwzględnie zniknąć z polskiej polityki.



