Sąd Apelacyjnego w Warszawie stwierdził:
„Fakt, że od marca 2024 r. premier nie wykonuje konstytucyjnego obowiązku publikacji wyroków TK, jest irrelewantny prawnie„
Donald Tusk osobiście podjął decyzję, że nie publikuje wyroków Trybunału Konstytucyjnego – i za to osobiście odpowie.
Koalicja 13 grudnia zasłoniła się papierkiem z 6 marca 2024 r. – sejmową uchwałą „w sprawie usunięcia skutków kryzysu konstytucyjnego lat 2015–2023 w kontekście działalności Trybunału Konstytucyjnego w Dzienniku Ustaw”. Jest ona nieważna, bo całkowicie sprzeczna z Konstytucją (obowiązek publikowania) i ustawami, a więc aktami wyższego rzędu.
Ale też jest to tym głupsze działanie, że zgodnie z orzeczeniem Sądu Apelacyjnego w Warszawie i tak wyroki Trybunału są ważne i wiążące.
Ponieważ:
„Pierwszeństwo mają te regulacje, które korzystają z domniemania zgodności z konstytucją.„
i jeszcze:
„Przypomnieć należy, że już od 2016 r. Trybunał Konstytucyjny jednoznacznie stwierdza, że publikacja jego wyroków w Dzienniku Ustaw jest jedynie czynnością techniczną, a wyroki wywołują skutki prawne od momentu ogłoszenia” (…) „„Wyrok wydany przez Trybunał Konstytucyjny i ogłoszony na sali rozpraw, nawet jeśli nie został formalnie promulgowany w Dzienniku Ustaw, wywołuje skutki prawne i musi być bezwzględnie stosowany przez organy publiczne”.
i co ważne, a jeszcze bardziej faktycznie obciążające Tuska:
„Sytuacja ta niewątpliwie utrudnia obywatelom możliwość dochodzenia ich konstytucyjnych praw i wolności oraz godzi w zasadę pewności prawa.
Wyrok SA w Warszawie z 7 listopada 2025 r., sygn. akt I ACa 42/25
(za Gazetą Prawną)


