Rolnicy w całej Polsce zgłaszają protesty 8 stycznia 2026 r.
W Warszawie chcą się pojawić 9 stycznia 2026 r.
Reżim Tuska stara się przeciwdziałać temu jak może. Wierni mu prezydenci miast, wojewodowie zakazują protestów. Tak stało się m.in,. w Bydgoszczy (prezydent RAFAŁ BRUSKI). Wtórują im reżimowe media, w tym niezawodna Wyborcza (która czeka na 200 mln z kasy państwa)
Rolnicy nie składają broni. Zapowiadają odwołania do sądów i przeprowadzenie protestów. Bo na 12 stycznia von der Leyen wyznaczyła kolejną datę podpisania umowy Mercosur, w Paragwaju, daleko od Europy.
Poprzednią datę odwołano wobec sprzeciwu Włoch i Francji a także gwałtownych protestów rolników w krajach UE.
Teraz szefostwo UE chce przepchnąć niemiecką umowę wbrew interesom innych krajów UE.
Protest rolników w Warszawie ma rozpocząć się o godz. 11, na Placu Defilad, a potem ma przejść / przejechać:
- rondem de Gaulle’a,
- Nowym Światem na plac Trzech Krzyży,
- Alejami Ujazdowskimi,
- ulicą Matejki i Wiejską pod Sejm RP
- ulicą Piękną,
- ponownie Alejami Ujazdowskimi,
- pod Kancelarię Prezesa Rady Ministrów.
Koniec pod Kancelarią Premiera bo Tusk do niedawna wciąż kłamał, że jest przeciwny umowie, ale – jak wszyscy się spodziewali – ani nie pisnął o swym sprzeciwie w Brukseli, a tym bardziej w jego Berlinie.
Rolnicy zapowiedzieli, że nie chcą widzieć na proteście polityków, również opozycji. Walczą o swoją przyszłość, ale również przyszłość wszystkich Polaków.
– Oprócz tego, że do stolicy przyjedziemy autobusami i samochodami, wielu z nas tego dnia ruszy do Warszawy także traktorami. Będziemy pokonywać setki kilometrów, żeby dotrzeć do stolicy. Zgłaszajcie się do koordynatorów Oddolnego Ogólnopolskiego Protestu Rolników w sprawie tras, którymi będziemy przejeżdżać ciągnikami do Warszawy – powiedział Damian Murawiec z Ogólnopolskiego Oddolnego Protestu Rolników.
W niektórych miastach rolnicy protestują ciągle, np. w Kielcach pod Urzędem Wojewódzkim od 18 grudnia nieprzerwanie.
300 rolników protestuje w Grudziądzu.
Ale w prawie wszystkich mediach jest blokada informacyjna – tak co do protestów jak i samej umowy Mercosur.
Podawajcie informacje dalej, to ostatnia chwila, żeby się nie przebudzić w Unii niemiecko – ruskiej z latyfundiami w Ameryce Łacińskiej.


