Lista państw i podmiotów korzystających na zaoraniu CPK jest coraz dłuższa.
Bo wiadomo było od początku – is fecit, cui prodest – czyja korzyść, tego wina. Niemcy kazali, Tusk zrobił. Nawet zdając sobie sprawę, że jego zależność widoczna jest nawet dla większości jego wyborców.
Po drugie, trzecie i czwarte – niemieckie lotniska: hub we Frankfurcie i bankrut w Berlinie, niemieckie centra cargo, niemiecki budżet, niemieckie porty (astronomiczne wpływy z podatków) itd.
Ale nawet małe Czechy dostrzegły korzyść z zabicia CPK przez Tuska. Bo oto LEO EXPRESS uruchomił połączenie kolejowe na trasie Przemyśl – Rzeszó – Tarnów – Kraków – Katowice – Tychy – Bogumin – Ołomuniec – Praga – Drezno – Lipsk – Erfurt – Frankfurt nad Menem.
O tej linii marzyli Chińczycy, ostrzyli sobie zęby Ruscy, Ukraińscy. Przemyśl w ramach CPK miał mieć połączenie z Baranowem (2 godziny!) i stamtąd ze światem.
Ale teraz mieszkańcy Lwowa, Podkarpacia, Małopolski, Moraw, Czech – zostaną dowiezieni – czeską koleją – do Niemiec.
Nie do końca Tuskowi o to chodziło, ale prawie.
A Polsce (?) zostanie „Wielkie Zerowe Ygrek” zamiast szprych CPK. Warszawa – Poznań – Berlin oraz Warszawa – Wrocław – Lipsk. I o to chodziło Merkel, o to chodzi Merzowi (bo Tusk się przecież nie liczy).

