Przed powodzią Donald Tusk mówił, że „prognozy nie są zbyt alarmujące”
Nie zrobił więc nic.
Teraz, przy opadach śniegu, już zdecydował się coś zrobić.
Zawiało drogi, dworce i tory?
Więc je zamknął?
Proste? Da się?


Przed powodzią Donald Tusk mówił, że „prognozy nie są zbyt alarmujące”
Nie zrobił więc nic.
Teraz, przy opadach śniegu, już zdecydował się coś zrobić.
Zawiało drogi, dworce i tory?
Więc je zamknął?
Proste? Da się?
